Zakup kontrolowany - Sezona 30. Extreme E Extreme E is an FIA-sanctioned international off-road racing series that uses spec electric SUVs to race in remote parts of the world, such as the Saudi Arabian Pomoc drogowa 24h. Kuba pomoże właścicielowi ratraka w naprawie sprzętu tak, by jego holowanie w ogóle było możliwe. Zakopiański kierowca holownika postara się także wyciągnąć taksówkę, która zakleszczyła się na wąskiej drodze. Karol zajmie się wydobyciem skody z rowu. Zakup kontrolowany 14. W tym odcinku poznamy Marka, który na co dzień pracuje w Niemczech - potrzebuje auta do używania w kraju, gdy przyjeżdża do rodziny. Marzy mu się nowy SUV w cenie do 250 tys. zł. Adam wybrał dla naszego gościa trzy samochody: Audi Q5, Volvo XC60 oraz BMW X3. Poniżej znajdziesz przykłady 28 dokumentów z ogólnej liczby 139 powiązanych z zagadnieniem Zakup kontrolowany, znajdujących się w LEX-ie. Jeżeli chcesz mieć dostęp do wszystkich dokumentów powiązanych z tym zagadnieniem prawnym, zamów bezpłatny dostęp testowy lub zaloguj się do LEX-a . Czasami jednak zgłaszają się do nas ludzie, którzy szukają czegoś bardziej Zakup kontrolowany, seria 33 - najszybsze samochody | W "Zakupie kontrolowanym" zazwyczaj szukamy aut dość przyziemnych. jodoh kencan tante cari gebetan jakarta 2019. O nowych uprawnieniach urzędu mówi się jako o stworzeniu w UOKiK[1]-u tzw. „secret service”. I to właśnie ten fakt budzi największe obawy przedsiębiorców. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców chce, aby blokowanie stron internetowych odbywało się za zgodą sądu, a nie na podstawie decyzji urzędnika UOKiK-u. – Wszelkie terminy, które są w przepisach dotyczących sądów, ze względu na niezależność sądownictwa są, co do zasady, terminami instrukcyjnymi. Stąd odpowiedź na nasz wniosek dotyczący blokowania tego typu stron mogłaby zająć nawet miesiące. Ta ochrona powinna być realna tu i teraz – mówi w rozmowie z Adamem Sierakiem z WNP, szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz szef UOKiKu podkreśla, że nowelizowana ustawa dostosowuje polskie przepisy do unijnych wymogów. Przygotowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i poszczególne ministerstwa projekt to efekt unijnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady jeszcze z końca 2017 roku.– Mówimy o uprawnieniach, które zostały przewidziane dla nadzorców krajowych w państwach członkowskich przez Komisję Europejską. Są to narzędzia niezbędne dla ochrony konsumentów w świecie, który uległ diametralnym przemianom w ciągu ostatniej dekady, gdzie mamy dużo więcej naruszeń złożonych, dużo więcej naruszeń o charakterze transgranicznym – argumentuje Chróstny. Chróstny podkreśla, że blokowanie stron internetowych głównie będzie odnosiło się do firm oferujących swoje usługi w formie tzw. „piramidy finansowej”. Bez wątpienia największe kontrowersje budzi pomysł wprowadzenia pracy urzędników pod fałszywą tożsamością. – Obecnie pracownicy UOKiK mogą podjąć czynności zmierzające do zakupu, ale finalnie nie mogą przeprowadzić transakcji. To wiedzą też przedsiębiorcy, którzy łamią przepisy prawa – tłumaczy prezes UOKiK. Jak wyjaśnia – będzie to realizowane w oparciu o współpracę z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nowe przepisy pozwolą urzędnikom UOKiK-u na dokonywanie przeszukań pomieszczeń i majątku nieuczciwych firm i nie w oparciu o decyzję sądu, a prezesa urzędu. Ale smaczku temu dodaje fakt, że zgłoszenie może dokonać praktycznie każdy obywatel i to rodzi powstanie ryzyka blokowania działalności legalnie i zgodnie z prawem działających firm przez nieuczciwą konkurencję. Chróstny uspokaja. – Występujemy do sądu ochrony konkurencji i konsumentów o zgodę na dokonanie przeszukania. Ten proces jest realizowany za zgodą sądową. W zeszłym roku takich przeszukań mieliśmy siedem. W tym roku, ze względu na sytuację covidową, jesteśmy dopiero po dwóch takich przeszukaniach. Nie mówimy więc o sytuacji masowej – studzi emocje Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. to jedyny specjalistyczny newsowo-publicystyczny wortal internetowy w Polsce w całości poświęcony zagadnieniom związanym z obsługą klienta, customer services, omnichannel, customer experience i technologiom wykorzystywanym przez centra obsługi klienta. Informuje, edukuje i komentuje aktualne trendy i wydarzenia na Polskim rynku CC. Od prawie 15 lat dostarcza wartościową wiedzę o polskim rynku CC i BPO. Zdaniem niezależnych instytutów badawczych: Instytut Monitorowania Mediów oraz Press Service Monitoring Mediów jesteśmy najchętniej czytanym i najbardziej angażującym swoich czytelników portalem branżowym (branży customer care) w Polsce. #1 Bezimienny Napisano 25 styczeń 2010 - 21:17 Witam Wszystkich serdecznie. Planuje zakup PT Cruisera oczywiście pieniążki czekają tylko autka nie mogę wypatrzeć jakie by mnie interesowało ale siedzę oglądam ogłoszenia i czekam cierpliwie bo autko bardzo mi się podoba już w nim siedziałem i dokładnie je oglądałem jest kozackie albo po prostu przepiękne więc jestem zdecydowany. Kwota: Rocznik: najmłodszy jak się da ale 2000r w bdb stanie też przygarnę Pochodzenie: najlepiej z kraju od 1 właściciela z Niemiec i Holandii opłaconego też bym chętnie kupił. Silnik: Lpg lub sama benzyna lecz cena o 3tys. mniejsza Kolor: Czarny lub Granatowy (lakierowane zderzaki ale też się obejdzie bez) Wersja wyposażeniowa: Hmmm chce żeby był po prostu ładny jak pisałem wyżej lakierowane zderzaki ładny kolor i te piękne chromowane felgi bo resztę i tak wszystko co ma w standardzie zaspokaja moje zachcianki nie potrzebuje relingów,skór,szyberdachu, itp. chodż wiem że można je dostać za te pieniądze ale przeważnie gorzej z jego stanem technicznym mi najbardziej chodzi o stan faktyczny auta aby miał potwierdzony przebieg książeczką serwisową żadnych wad ukrytych i podzespoły na których można jeszcze troszke pojeżdzić bardzo by było miło jak by był po wymianach podstawowych rzeczy w przeciągu ostatnich 10-15 chce po prostu kupić samochód bez większego wkładu finansowego podejrzewam że mi się nie uda spełnić wszystkich kryteriów przy zakupie ale warto pomarzyć. Napiszcie co o tym wszystkim sądzicie czy jest realne takie auto za taką kasę. Może macie jakieś cenne rady na co mam zwrócić uwagę przy zakupie właśnie tego konkretnego samochodu. Dziękuje z góry za pomoc pozdrawiam wszystkich posiadaczy i miłośników PT CRUISERÓW Jeśli napisałem coś nie tak proszę o wyrozumiałość dopiero się wszystkiego dowiaduje na ten temat ale wiele już wiem Do góry #2 paradyz paradyz VIP Pomagamy sobie Posty: 3021 Dołączył: 21 paź 2008 Rok Produkcji:2005 Silnik:300C 3,5 A Imię:Paweł Skąd::Rzeszów Płeć: Nieustawiona Napisano 25 styczeń 2010 - 21:22 Sprawdzenie zawieszenia i miernik lakieru. To najważniejsze. Warto tez by miał wymieniony rozrząd bo to spory wydatek. Szukaj, wrzucaj fotki to Ci bedziemy podpowiadać. A poza tym powodzenia:) Do góry #3 nomos nomos Kozak Pomagamy sobie Posty: 1466 Dołączył: 29 wrz 2009 Rok Produkcji:2002 Silnik:2,0 Imię:Sebastian Napisano 25 styczeń 2010 - 21:27 Wydaję mi się że troszke jest to niemożliwe żebys kupił auto za 18 tyś super ekstra stan igiełka, zawsze coś jest zreszta nawet w autach za 25 tyś, a bez gazu za 15 tys możesz kupić ale przechodzony i napewno nie igła, wiem bo jeździłem za pitkiem i ogladałem kilka w takich pieniądzach i zrezygnowłem . Ogladaj na żywo ze zdjęć nic a nic się nie dowiesz to tylko podgląd jaki jest kolor i środek a tak naprawde dowiesz sie jak wyglada jak obejrzysz. Szczeliny czy są takie same, czy nie klepie i ogolnie wszystko co się sprawdza przy kupnie auta, najlepiej odwiedzić jakąś stację diagnostyczna i zobaczyć co słychać w zawieszeniu odrazu zobaczysz Sobie podłoge. Tak jak pisałeś nie uda ci się zebrac wszystkiego, a no i o wadach ukrytych dowiesz się dopiero jak będziesz użytkowac auto, OBY NIE WYSTAPIŁY. Powodzenia w szukaniu i jak coś wpadnie ci w oko pisz Do góry #4 adames adames VIP Przyjaciel forum Posty: 9298 Dołączył: 05 lip 2009 Rok Produkcji:2003 Silnik:2,2 CRD Imię:Adam Skąd::Legnica Płeć: Mężczyzna Napisano 25 styczeń 2010 - 21:32 To fajnie , że jesteś zdecydowany na kupno takiego autka. Każdy , kto chce kupić auto , chce aby było to dobre auto. To normalne, ja również chciałem kupić z małym przebiegiem, od pierwszego właściciela, z książką serwisową i oczywiście nie bitego. Udało mi się tylko to ostatnie, książki nie mam, przebieg 170tyś km , czyli nie zakładane 100. Ale auto trafiło mi się w naprawdę dobrym stanie. Ciężko jest trafić na takie auto, gdzie wszystko będzie idealnie. Słyszy się , że książki są podrabiane, liczniki cofane, a elementy mogące nam podpowiedzieć o faktycznym przebiegu, wymieniane na nowe. Chodzi mi o wytartą kierownicę, zużyte przyciski pedałów, czy wytartą gałkę dźwigni zmiany wszystkim patrz na fabryczne naklejki i napisy na tylnej klapie i przednich drzwiach. Sprawdź działanie wszystkich urządzeń elektrycznych, dmuchawa, ogrzewanie tylnej szyby i lusterek, światła p. mgielne. Sprawdź metodą kluczykową kody temat Do góry #5 Kajka Kajka VIP Pomagamy sobie Posty: 5638 Dołączył: 11 lut 2009 Rok Produkcji:2004 Silnik:2,2 CRD M Imię:Katarzyna Skąd::Śląsk Płeć: Kobieta Napisano 26 styczeń 2010 - 09:46 Do góry #6 artex38 artex38 VIP Pomagamy sobie Posty: 2087 Dołączył: 29 gru 2009 Rok Produkcji:2001 Silnik: Imię:artur Skąd::paryz/wroclaw Płeć: Mężczyzna Napisano 26 styczeń 2010 - 11:27 misza wszystko zalezy od cierpliwosci, nie napalaj sie na pierwsze lepsze auto . acz kolwiek cuda sie zdazaja mi sie udalo powodzenia w szukaniu Do góry #7 Bezimienny Bezimienny Guests Dołączył: -- Napisano 26 styczeń 2010 - 18:01 Dziękuję za cenne rady i miłe słowa . Na szczęście czas działa na moją korzyść ponieważ jak wiadomo pieniążki na autko będą przybywały, a poza tym najlepsze miesiące na kupno auta przede mną w końcu wiosna-lato najlepszy okres zarówno na sprzedaż jak i na kupno więc będę przebierał i na pewno podsyłał LINKI do aukcji. Pozdrawiam i dziękuje za komentarze! Do góry #8 Bezimienny Bezimienny Guests Dołączył: -- Napisano 15 luty 2010 - 21:07 Witam serdecznie! Właśnie kupiłem PT 2002 rok 16V wersja limitowana full wypas 140 kolor czarny dużo chromu, po opłatach na gotowo mnie wyniesie zł. Co sądzicie o tym zakupie? pozdrawiam Do góry #9 Kajka Kajka VIP Pomagamy sobie Posty: 5638 Dołączył: 11 lut 2009 Rok Produkcji:2004 Silnik:2,2 CRD M Imię:Katarzyna Skąd::Śląsk Płeć: Kobieta Napisano 15 luty 2010 - 21:13 Do góry #10 Bezimienny Bezimienny Guests Dołączył: -- Napisano 15 luty 2010 - 21:49 Dzięki Kajka za delikatne zwrócenie uwagi z tym wskoczeniem, przepraszam więcej tego nie zrobię, faktycznie wpakowałem się bez trudu Miszy- Misza przepraszam. To moje pierwsze wejście i post. Kajka Ty to już 2144 posty- czapka przed Tobą z głowy. A tak naprawdę to się bardzo cieszę że mam PT i, że mogę być z Wami na forum. Pozdrawiam Do góry Masowe kontrole, prowokacje i kary, czyli co może grozić przedsiębiorcom po epidemii Departament Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej Ministerstwa Finansów zlecił dyrektorom podległych jednostek przedstawienie propozycji do wdrożenia nowej formy przeprowadzania kontroli skarbowych w formie zakupu kontrolowanego. Tzw. nabycie sprawdzające miałoby wziąć na celownik ponad 66 tys. przedsiębiorców z branży gastronomicznej. To nie jedyne skutki uboczne koronawirusowego kryzysu, jakich przedsiębiorcy mogą obawiać się ze strony fiskusa. Do informacji o pomyśle departamentu dotarł serwis informacyjny „ W czwartek 2 kwietnia 2020 r. ujawnił, że skarbówka planuje przeprowadzenie ok. 170 tys. kontroli małych firm. Uzasadnieniem projektu ustanowienia regulacji pozwalających kontrolującym urzędnikom do stosowania tzw. nabycia sprawdzającego, mają być zebrane przez skarbówkę dane na temat branży gastronomicznej, według których szara strefa w małej gastronomii wynosi 50%. Dlatego też skontrolowanie przy użyciu podstępu ponad 66 tys. samych tylko punktów gastronomicznych, takich jak: bary, pizzerie, czy budki z kebabami, mogłoby przynieść budżetowi państwa ok. 22 mln zł wpływu w 2021 sprawdzająceNa czym polegać miałoby to nabycie sprawdzające? Urzędnik mógłby zakupić w barze zapiekankę, zapłacić i poczekać. Jeśli sprzedawca nie wyda paragonu, wówczas urzędnik się ujawni i ukarze przedsiębiorcę mandatem. Inwestycja w zapiekankę miałaby się fiskusowi bardzo opłacić, bo z informacji, do których dotarła „ na jeden zakup sprawdzający urzędnicy mieliby przeznaczać 50 zł. Zatem przy 170 tys. kontroli rocznie, daje to koszt 8,5 mln zł, ale zysk ponad 2,5 razy kontrolowanyOmawiany projekt nadania urzędnikom podatkowym nowego narzędzia kontroli pochodzi z marca 2020 r. Nie doczekał się jeszcze swojego miejsca w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej. Nie jest pierwsza próba uzbrojenia fiskusa w prawo do zastosowania wobec kontrolowanego przedsiębiorcy prowokacji. To forma znanego już organom ścigania zakupu kontrolowanego, czyli zakupu inicjowanego przez funkcjonariusza, celem ujęcia nierzetelnego sprzedawcy na gorącym uczynku. Ta metoda podstępu jest niedostępna dla administracji podatkowej. Funkcjonariusze skarbówki nie mogą sami nabywać towaru, czy usługi, a następnie karać sprzedawców za niedopełnienie obowiązków ewidencji tej sprzedaży. Jak na razie mogą tylko towarzyszyć, przyglądać się transakcjom zawieranym przez przedsiębiorcę, i wkroczyć w momencie, gdy ten nie wyda paragonu, czy nie wystawi fiskus dotąd nie dostał takich uprawnień?Pomysł nadania fiskusowi uprawnień do nabycia sprawdzającego znalazł się np. w Projekcie ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej z dnia 17 lutego 2016 r. Jego pomysłodawcy chcieli wówczas nadać funkcjonariuszom skarbowym szczególne uprawnienie do „dokonywania transakcji celowej, która będzie umożliwiać funkcjonariuszom nabycie towarów i usług do kwoty 500 zł w celu skontrolowania wywiązania się z obowiązku rejestrowania sprzedaży i ujawniania transakcji” (Uzasadnienie do projektu ustawy, więc dotąd fiskusowi takich uprawnień nie nadano?Zwłaszcza gdy prowokację zakupu kontrolowanego od lat z powodzeniem stosują organy ścigania? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam fiskus, dlaczego takim zaufaniem nie obdarza go ustawodawca. Być może przemawia za tym charakter tego organu państwa, którego zadaniem jest przecież nie tyle ściganie przestępców i oszustów podatkowych, co zapewnienie jak największych wpływów do budżetu państwa. A być może potwierdza to sama z życia„Do sklepu przyszła kobieta (…) poprosiła o zestaw długopisów za 2,50 zł. Nabiłem sprzedaż na kasie i wydałem paragon. Klientka jednak zabrała długopisy, a paragon zostawiła na ladzie. Często się zdarza, że kupujący nie zabierają paragonów. Wyrzuciłem więc wydruk z kasy do kosza (…) po chwili kobieta wróciła, tym razem z dwoma panami. Przedstawili się jako inspektorzy urzędu kontroli skarbowej, pokazali legitymację i zarzucili mu, że nie wydaje paragonów fiskalnych” – relacjonuje Gazeta w artykule „Za niewydanie paragonu mandat” z 17 września 2007 się boją i płacąOczywiście przed takimi działaniami urzędników podatkowych przedsiębiorcy mogą się bronić. Istnieją ku temu odpowiednie instrumenty prawne. Niemniej ustawodawca nie udzielając funkcjonariuszom skarbowym uprawnienia do przeprowadzania takich prowokacyjnych kontroli potwierdza swój brak zaufania do nich. Niedawno trzeba było tworzyć Konstytucję Biznesu, by przypomnieć organom o obowiązujących zasadach pogłębiania zaufania przedsiębiorców do władzy publicznej, proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania, jak i domniemania uczciwości przedsiębiorcy. A w praktyce wygląda to tak, że ukarany mandatem przedsiębiorca woli zapłacić te kilkaset złotych i mieć spokój, niż narażać się na otwartą wojnę z urzędem te 212 mld zł musi zwrócićPowracające co jakiś czas doniesienia o kolejnych próbach uzbrojenia funkcjonariuszy administracji skarbowej w narzędzie zakupu kontrolowanego, czy też nabycia sprawdzającego, przedsiębiorcy muszą jednak brać na poważnie, zwłaszcza teraz. Trudno bowiem przewidzieć, jaki będzie stan gospodarki i finansów państwa po zakończeniu kryzysu epidemicznego. Nie wiadomo, jak reagować będą władze, gdy stan epidemii będzie się przedłużał o kolejne miesiące. Już teraz, na mocy uchwalonych na przełomie marca i kwietnia 2020 r. specustaw, wprowadzono znaczne obostrzenia i grożące za ich naruszenie wysokie, sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych, kary, jak np. za brak dostosowania miejsc pracy w przedsiębiorstwie do wymogów ochrony przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa, czy za naruszenie zakazu obrotu określonymi towarami, czy zakazu wykonywania określonego rodzaju usług. Bowiem to właśnie przedsiębiorcy są największą grupą ryzyka epidemicznego, antykryzysowego efektu jo-jo. To im Ministerstwo Finansów udziela teraz wsparcia, także pośrednio, poprzez udzielenie pomocy pracownikom, w wysokości aż 212 mld zł. To samo ministerstwo, które od ponad 9 lat nie ma środków na obniżenie o 1% podwyższonych od 1 stycznia 2011 r. stawek VAT. Dlatego przedsiębiorcy już dziś, zwłaszcza w świetle takich doniesień, jak powyższe, o wzmożonych kontrolach przeprowadzanych przez skarbówkę, powinni zadbać o zapewnienie ochrony majątku firmy. Nie tylko „na teraz”, poprzez audyt realizacji nałożonych antykryzysowymi specustawami obowiązków, ale i na przyszłość. Bo ktoś te 212 mld będzie musiał do budżetu radca prawny Robert Nogacki Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi. Nosząc się z zamiarem przelania dużej kwoty między prywatnymi kontami bankowymi, obawiamy się, że informacja o transakcji trafi do urzędu skarbowego. Prawdą jest, że banki każdorazowo muszą rejestrować przelewy będące równowartością 15 tys. euro, ale odpowiednią adnotację do fiskusa wysyłają dopiero wówczas, gdy zachodzi podejrzenie co do legalności przeprowadzanej transakcji. Co stanowi prawo? Obowiązek rejestracji każdej transakcji na kwotę równą lub wyższą niż 15 tys. euro miesięcznie nakłada na banki ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Dotyczy to zarówno pojedynczych przelewów, jak i większej liczby powiązanych operacji (np. danymi adresata i odbiorcy), które po zsumowaniu dają limit, a istnieje ryzyko, że podział na mniejsze kwoty miał na celu uniknięcie rejestracji. Dane muszą być przechowywane przez okres 5 lat. Jednak zgodnie z zapisami ustawy, instytucje finansowe mają prawo do obniżenia tej wartości. Przykładowo w Banku Pekao limit wynosi 10 tys. euro. Informacje o transakcjach równych lub przekraczających ustawowe ograniczenie, jak i na mniejsze kwoty w momencie, gdy istnieje podejrzenie nielegalności operacji w pierwszej kolejności są zgłaszane do Generalnego Inspektoratu Informacji Finansowej (GIIF), organizacji działającej w strukturze Ministerstwa Finansów. Jeśli po przeanalizowaniu dokumentów zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, sprawa trafia do prokuratury. W momencie, gdy istnieje prawdopodobieństwo łamania przepisów, transakcja zostaje wstrzymana lub dochodzi do zablokowania rachunku. Działania US Ważne jest, aby mieć pełną dokumentację potwierdzającą legalność źródła, z którego otrzymaliśmy pieniądze. W przypadku, gdy nie potrafimy udowodnić tego, że środki finansowe trafiły do nas zgodnie z prawem, Urząd Skarbowy może nałożyć na nas obowiązek podatku w wysokości 75 proc. niezadeklarowanych dochodów. Jednak bez zgłoszenia przez bank podejrzenia o posiadaniu nieujawnionych przychodów, fiskus nie skontroluje naszego konta osobistego. Należy wspomnieć o kwestii darowizny w ramach I i II grupy podatkowej. W pierwszym przypadku dotyczy ona przelewów na tzw. pierwszej linii, czyli np. rodzic-dziecko, które w okresie 5 lat nie mogą przekraczać łącznie 9 637 zł. Na drugiej linii np. wuj – siostrzeniec, pięcioletnie ograniczenie wynosi 7 276 zł. Wówczas nie ma obowiązku podatkowego, ale musimy w ciągu 6 miesięcy zgłosić darowiznę w odpowiednim urzędzie skarbowym. W przeciwnym razie pieniądze przechowywane na koncie zostaną uznane za depozyt nieprawidłowy, od którego będzie trzeba zapłacić 2 proc. podatku. Warto zwrócić uwagę na to, że skarbówkę zainteresujemy, jeśli wydamy więcej niż wyniosły nasze zarobki, których wysokość jest jej znana dzięki rocznym zeznaniom podatkowym. Wprawdzie US nie może dokładnie obliczyć poziomu naszych wydatków, ale znaczną podpowiedzią jest dla niego podatek od czynności cywilno-prawnych (PCC), uiszczany w momencie zawierania umowy np. kupna nieruchomości czy samochodu. Jeśli zakup przekracza zadeklarowane możliwości finansowe możemy spodziewać się wszczęcia przez fiskusa kontroli lub procedury wyjaśniającej. W wyniku nowelizacji ustawy o PIT i ustawy o CIT oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która zaczęła obowiązywać z początkiem stycznia br., przedsiębiorcy płacący gotówką mogą stracić prawo do zaliczenia zakupu w koszty uzyskania przychodu, a także prawo do amortyzacji. Wystarczy, że przekroczą limit 15 tys. zł płatności gotówkowej. Wcześniej obowiązujące przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przewidywały, że dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą następuje za pośrednictwem rachunku bankowego przedsiębiorcy w każdym przypadku, gdy stroną transakcji, z której wynika płatność, jest inny przedsiębiorca oraz gdy jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza równowartość 15 tys. euro. Limit ten obniżono jednak do 15 tys. zł wprowadzając jednocześnie sankcje dla podatników, którzy zasadę płatności bezgotówkową naruszą. "Nowe przepisy są bezwzględne. Stwierdzenie płatności gotówkowej powyżej 15 tys. zł powoduje wykluczenie zapłaconej w ten sposób kwoty z kosztów uzyskania przychodów. Dotyczy to również sytuacji, gdy na podstawie innych dowodów można w sposób niebudzący wątpliwości udowodnić, że transakcja rzeczywiście miała miejsce" - ocenił doradca podatkowy Konrad Piłat. "Nowy limit łatwo naruszyć. Trzeba bowiem pamiętać, że jest to kwota brutto, obejmująca VAT. W praktyce wystarczy, że przedsiębiorca zajmujący się działalnością budowlano-remontową zrobi stosunkowo niewielkie zakupy w markecie budowlanym. Kwotę 15 tys. zł można również łatwo przekroczyć kupując w salonie meblowym wyposażenie do nowego biura" - uważa doradca podatkowy. Według niego problemów może także przysporzyć zakup za gotówkę używanego samochodu do celów działalności gospodarczej. Nowe ograniczenia obejmują bowiem również amortyzację. Polecamy: Komplet żółtych książek – Podatki 2017 Piłat obawia się, że nowe ograniczenia często będą stosowane do zwykłych przedsiębiorców, którzy dokonają płatności gotówkowych ze względu na brak wiedzy o konsekwencjach takiego postępowania, a nie z chęci unikania opodatkowania. "Nie zmniejszy to natomiast szarej strefy, ponieważ w tym przypadku kosztów podatkowych i tak nikt nie rozlicza" - dodał Piłat. (PAP) mmu/ dym/ Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE

zakup kontrolowany do 15 tys