Od pism organów miast (gminy) wzywających do uiszczenia opłaty dodatkowej, jak również odpowiedzi na reklamację dotyczącą opłaty dodatkowej nie można wnieść skargi do sądu. Pisma te bowiem nie są ani decyzjami administracyjnymi, ani żadnymi innymi aktami, dla których takie zaskarżenie do sądu jest możliwe. Czy wiesz, że Uznaniowość organu co do opłaty. Zaistnienie warunków do ustalenia opłaty adiacenckiej, daje organowi (wójt, burmistrz, prezydent miasta) dwie drogi wyboru. Może on: nałożyć opłatę adiacencką, zrezygnować z opłaty adiacenckiej (czas wyborów, chęć nieobciążania budżetu właścicieli/ użytkowników wieczystych). Ustalenie opłaty adiacenckiej następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartości nieruchomości. Opłata adiacencka może być, na wniosek właściciela nieruchomości, rozłożona na raty roczne płatne w okresie do 10 lat. Warunki rozłożenia na raty określa się w decyzji o ustaleniu opłaty. Wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, jeżeli w dniu stworzenia tych warunków obowiązywała Poświadczenie za zgodność z oryginałem kopii operatu szacunkowego jest poświadczeniem zgodności kopii dokumentu. Jeśli czynność poświadczenia dokonywana jest na wniosek, wówczas podlega opłacie skarbowej. Od podatku zwolnione są tylko poświadczenia dotyczące pełnomocnictw niepodlegających tej opłacie (zwolnionych z opłaty). jodoh kencan tante cari gebetan jakarta 2019. Czy każda inwestycja Gminy przeprowadzona przy ulicy, przy której zamieszkuję będzie skutkowała koniecznością uiszczania przeze mnie opłaty adiacenckiej ? Opłaty adiacenckie, stanowiące dochody gmin, uregulowane zostały w ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.). Rozróżniamy dwa typy tych opłat, tj. opłaty adiacenckie związane z podziałem nieruchomości (zarówno samodzielnym, jak i dokonywanym w wyniku wcześniejszego scalenia) oraz opłaty adiacenckie, związane z budową urządzeń infrastruktury technicznej. W przypadku podziału nieruchomości na wniosek jej właściciela, rada gminy może w ciągu 3 lat od takiego podziału nakazać zapłatę opłaty adiacenckiej w wysokości nie większej niż 30% różnicy w wartości nieruchomości. Różnicę tą oblicza się zasadniczo poprzez odjęcie od wartości nieruchomości po podziale jej wartość przed tym podziałem. Jeżeli natomiast dokonuje się scalenia kilku nieruchomości i ponownego ich podziału, to rada gminy musi obciążyć ich właścicieli z tego tytułu opłatą adiacencką w wysokości do 50% wzrostu wartości tych nieruchomości. Do takiego scalania i podziału może dojść przykładowo w sytuacji, gdy przez istniejące nieruchomości chce się przeprowadzić drogę a właścicielom nieruchomości odda się w zamian inne tereny, przylegające do ich działek. W takim przypadku różnicą wartości nieruchomości podlegającej „opodatkowaniu” opłatą adiacencką jest nie tylko sama różnica wartości po i przed podziałem, ale również uwzględnia się w niej wartość planowanych przy okazji tego scalania urządzeń infrastruktury technicznej. Drugim rodzajem opłaty adiacenckiej, o którą chodzi pytającemu, jest opłata uiszczana w związku z wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, których budowa została sfinansowana w całości lub części ze środków Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego, budżetu Unii Europejskiej lub innych środków zagranicznych, które nie podlegają zwrotowi. Dotyczy to budowy dróg oraz budowanych nad lub pod ziemią przewodów lub urządzeń wodociągowych, kanalizacyjnych, ciepłowniczych, elektrycznych gazowych i telekomunikacyjnych. W tym przypadku, opłata adiacencka również może być nałożona w wysokości do 50% kwoty o jaką wzrosła wartość danej nieruchomości na skutek oddania do użytku drogi lub przyłączenia do nieruchomości zbudowanego urządzenia infrastruktury technicznej. Nie jest to jednak opłata obligatoryjna – wójt (burmistrz/prezydent miasta) może ją ustalić w drodze decyzji w terminie 3 lat od podłączenia urządzeń lub udostępnienia drogi, ale tylko wtedy, gdy w dniu podłączenia urządzeń lub udostępnienia drogi obowiązywała uchwała rady gminy o wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej. Odpowiadając zatem na pytanie wskazać należy, iż do zapłaty opłaty adiacenckiej będziemy mogli być zobowiązani (zmuszeni) tylko wtedy, gdy w momencie zakończenia inwestycji będzie obowiązywała w gminie uchwała o wysokości takiej opłaty – jeżeli rada gminy nie zdąży uchwalić wysokości tej opłaty, to nie będzie można wydać decyzji o konieczności jej zapłaty. Jeżeli jednak dojdzie do konieczności zapłaty opłaty adiacenckiej, to pamiętać należy, iż można wnieść o jej rozłożenie na 10 rocznych lat, które podlegają co prawda oprocentowaniu, ale liczy się je według stopy redyskonta weksli NBP, która wynosi obecnie 3,75% w skali Musolfekspert podatkowy Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE W poprzednim artykule była mowa o tym co to jest opłata adiacencka i w jakich maksymalnych wartościach może być nakładana. Dzisiaj trochę o procedurach związanych z opłatą adiacencką. Opłata adiacencka – jak przebiega procedura jej nałożenia? Analizując szczegółowo, jak przebiega obarczenie danego podmiotu opłatą adiacencką, należy wskazać, że: Wysokość opłaty adiacenckiej jest ustalana w drodze decyzji, adresowanej do podmiotu, który taką opłatę ma uiścić; Naliczenie opłaty adiacenckiej, jak i wydanie w związku z tym decyzji przez właściwy organ samorządowy, jest czasowo ograniczone, tj. ma to nastąpić najpóźniej w ciągu 3 lat od dnia, w którym nastąpiło rzeczywiste podwyższenie wartości danej nieruchomości, dla przykładu od dnia, kiedy zakończono na tej nieruchomości wybudowanie infrastruktury technicznej, podnoszącej jej wartość. Należy jednak mieć na względzie, że znane są liczne gminy, których włodarze takiej opłaty właścicielom nieruchomości nie naliczają, mimo, iż Ci spełniają odpowiednie ku temu warunki. Z czego to wynika? Przede wszystkim z charakteru przepisu, który stanowi o tej opłacie. Jej naliczenie jest wskazane jako uprawnienie (możliwość) gmin, a nie ich obowiązek. Zatem, jest uznaniowe i zależne od władz gminy, czy taka opłata jest stosowana, naliczana, czy też nie. Otrzymanie decyzji o naliczonej opłacie adiacenckiej to nie ostateczność … Otrzymanie decyzji o opłacie adiacenckiej nie jest ostateczne, chociaż powaga aktu, jakim jest wydawana decyzja administracyjna w tej sprawie, mogłaby sprawiać takie wrażenie. Zainteresowani powinni wziąć pod uwagę w takiej sytuacji, że: od decyzji organu samorządowego w sprawie nałożenia opłaty adiacenckiej jej adresat może wnieść odwołanie, podmiotem właściwym do rozpatrywania takich odwołań jest: Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Po niekorzystnym dla zainteresowanego rozstrzygnięciu sprawy przez SKO może się on odwołać dalej do sądu administracyjnego, a w końcu także do NSA, dopuszczalnym rozwiązaniem i stosowanym w praktyce jest również rozłożenie na raty opłaty adiacenckiej, którą dana jednostka jest zobowiązana zapłacić. Pozwoli to przynajmniej na rozłożenie ciężaru finansowego opłaty. możliwe jest również kwestionowanie wydanej decyzji poprzez podważanie wiarygodności, prawidłowości zastosowanych na etapie wyliczeń kalkulacji wartości nieruchomości; znane jest wreszcie kwestionowanie przez stronę obarczenia jej taką opłatą w drodze postępowania sądowego. Zatem, jak wynika z powyższego, opłata adiacencka to szczególny rodzaj opłaty od wartości nieruchomości, gdy ta w ustalonych przypadkach uległa zwiększeniu. Naliczenie tej opłaty nie jest jednak obowiązkiem gmin, a jedynie uprawnieniem. Nadto od wydanej decyzji administracyjnej w sprawie naliczenia tej opłaty strona obarczona nią może również wnieść odwołanie do odpowiednich organów. MM. Jak odwołać się od decyzji administracyjnej? Instrukcja krok po kroku Odwołanie od decyzji jest środkiem prawnym, dzięki któremu w postępowaniu administracyjnym możemy powstrzymać realizację niekorzystnych dla nas postanowień. Na czym polega odwołanie od decyzji? Złożenie odwołania wiąże się z prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy, co organ ma obowiązek uczynić przed upływem wyznaczonego okresu. Aby osiągnąć założony cel, trzeba tak sformułować odwołanie od decyzji, aby nie było wątpliwości co do naszych oczekiwań. Od jakich decyzji można się odwołać? Można się odwoływać od wszystkich decyzji wydanych w naszej sprawie, jeśli się z nimi nie zgadzamy. Warto korzystać z tego prawa, bo złożenie odpowiedniego podania sprawia, że sprawa zostaje ponownie rozpatrzona, z uwzględnieniem argumentów, które wysunął odwołujący się. Kasia gotuje z sałatka z kapustą pekińską Argumenty zawarte w odwołaniu powinny świadczyć o nieprawidłowości podjętej decyzji. Może to być decyzja ubezpieczyciela, ZUS-u, sądu, ale też podrzędnych organów, np. Komisji Kwalifikacyjnej przedszkola. Jeśli jesteśmy w stanie udowodnić działanie organu na naszą szkodę, możemy się uchronić się przed konsekwencjami odgórnych zarządzeń. Odwołanie od decyzji – od czego zacząć? Pierwszym i najważniejszym warunkiem, który należy spełnić, aby odwołanie zostało wzięte pod uwagę, jest złożenie go w terminie. Do każdej decyzji – niezależnie od organu, jaki ją wydaje – jest dołączona informacja o długości okresu, w jakim można się odwołać. Zwykle jest to 7, 14 lub 30 dni. Okres ten liczy się od momentu, w którym decyzja została doręczona. Jak napisać odwołanie od decyzji? Odwołanie od decyzji – jak każde pismo oficjalne – ma sformalizowaną budowę. Powinno składać się z 3 części – wprowadzającej, rozwijającej i zamykającej. Zanim jednak przejdziemy do konstruowania treści dokumentu, trzeba zadbać o to, by znalazły się w niej wszystkie niezbędne elementy obudowujące: miejsce i data w prawym górnym rogu, dane nadawcy z wyrównaniem do lewej strony (imię, nazwisko, adres, kod pocztowy i miejscowość, opcjonalnie – data i numer szkody), dane adresata z wyrównaniem do prawej strony (nazwa – imię i nazwisko konkretnego urzędnika wraz z zajmowanym przez niego stanowiskiem bądź nazwa placówki, adres, kod pocztowy i nazwa miejscowości, w której znajduje się placówka), wyśrodkowany tytuł dokumentu – Odwołanie od decyzji ............................................. (można doprecyzować), formuła grzecznościowa wyrównana do prawej strony (na końcu) wraz z odręcznym podpisem. Odwołanie od decyzji – o czym trzeba pamiętać? W odwołaniu powinna się znaleźć wyrażona wprost formuła „wnoszę odwołanie od stanowiska........................(tutaj nazwa instytucji) z dnia..........................(data wystawienia decyzji) w sprawie...............................(zwięzłe określenie istoty)”. W odwołaniu od decyzji kluczowe są 3 elementy: 1. Przytoczenie decyzji orzecznictwa i wyrażenie swojego stanowiska w tej sprawie. 2. Wskazanie, na czym polega nieprawidłowość decyzji (najlepiej jest powołać się tutaj na akty prawne). 3. Przedstawienie swoich oczekiwań. Pominięcie któregokolwiek z tych elementów daje organowi podstawę do potraktowania decyzji w sposób niespełniający oczekiwań adresata. Wiele zależy również od uzasadnienia, które powinno być rzeczowe, jasne i niefałszujące rzeczywistości. Właściciel lub użytkownik wieczysty gruntu mogą otrzymać decyzję organu wykonawczego gminy o ustaleniu opłaty adiacenckiej z uwagi na wzrost jego wartości, spowodowany budową urządzeń infrastruktury technicznej. Nie dziwi odwoływanie się od decyzji w tej sprawie. Kontrola decyzji dotyczących wymierzania opłat adiacenckich prowadzi często do jej uchylenia. Autor analizuje popełniane błędy, zwłaszcza w odniesieniu do nieruchomości uzbrajanych nowymi urządzeniami (sieciami) wodociągowymi i kanalizacyjnymi, podkreślając, że brak uchwał i wadliwe decyzje uszczuplają dochody gmin o miliony złotych. Opłaty adiacenckie w budżecie gminy w praktyce stanowią niewielki udział. Jednak nie jest to powód, aby odstępować od ich naliczania, ponieważ ratio legis przepisów jest właśnie częściowe odzyskanie nakładów ponoszonych przez gminę, a skoro publiczne pieniądze zostały zainwestowane w uzbrojenie terenu, to gmina ma prawo i obowiązek pobierać opłaty z tytułu wzrostu wartości gruntów. Opłaty mają rekompensować częściowo koszty działania gminy, wywołujące wzrost wartości nieruchomości, które zostały poniesione przez państwo lub jednostkę samorządu terytorialnego[1]. Zakres rozważań dotyczy głównie rozdziału 7 „Udział w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej” ustawy o gospodarce nieruchomościami [2] oraz licznego orzecznictwa. Opłata adiacencka to opłata ustalona w związku ze wzrostem wartości nieruchomości, spowodowanym budową urządzeń infrastruktury technicznej z udziałem środków Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego, środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej lub ze źródeł zagranicznych niepodlegających zwrotowi (art. 4 pkt 11 ustawy o gospodarce nieruchomościami ). Jeżeli właściciel oraz użytkownik wieczysty gruntu (dalej: właściciel), zgodnie z art. 144 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami , otrzyma nagle decyzję o obowiązku zapłaty opłaty adiacenckiej, konkretnej kwoty pieniędzy w określonym terminie, to im większa wysokość opłaty i im mniejsze możliwości jej zapłaty lub większa świadomość prawna, tym częściej właściciel skorzysta z możliwości odwołania się po to przynajmniej, aby jeszcze przez jakiś czas decyzja była nieprawomocna i by opóźnić datę zapłaty (opóźnienie zapłaty o 6 miesięcy to realnie o 2–3% niższa opłata, bo takie odsetki można uzyskać od tej kwoty w półrocznej lokacie w banku). Z tego powodu orzecznictwo sądowoadministracyjne dotyczące opłat adiacenckich jest bogate. Według kontroli przeprowadzonej w 2007 r. przez NIK (będącej w dużej mierze inspiracją do niniejszego artykułu) w zakresie 204 decyzji nakładających obowiązek uiszczenia opłaty adiacenckiej, wobec których złożono odwołania, w przypadku 97 decyzji – 47,5% zostało z różnych przyczyn uchylonych przez SKO lub organy wykonawcze gminy[3]. Analizując orzecznictwo, podjąłem próbę wykazania najistotniejszych błędów popełnianych przez organy gminy, przy czym nie jest to wyliczenie wyczerpujące. 1. Niepodjęcie uchwały (uchwalenie zerowej stawki procentowej) Niepodjęcie przez radę gminy uchwały w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej to naruszenie prawa. Przepis art. 146 ust. 2 zd. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami został sformułowany jednoznacznie i kategorycznie: „(...) wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w drodze uchwały”. Można uznać, że w niektórych sytuacjach – wyjątkowo – podjęcie uchwały byłoby bezprzedmiotowe. Dotyczy to tych gmin, w których wprawdzie urządzenia infrastruktury technicznej zostały zbudowane, lecz nie korzystano z wymienionych w ustawie czterech źródeł środków publicznych. Przykładowo, sieci wodociągowe i kanalizacyjne buduje spółka ze 100% udziałem gminy i wyłącznie ze środków uzyskanych z taryfy oraz z kredytu bankowego. Nie zostały tam zaangażowane środki publiczne wymienione w art. 143 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami Jednak do uznania, że nastąpiło wydatkowanie środków publicznych, cała inwestycja nie musi być pokryta w 100% z tych środków ani nawet w połowie. Wystarczy sam „udział”, czyli część kosztów. A zatem gminy nie mogą dobrowolnie rezygnować z przydzielonych im w drodze ustawy źródeł dochodu, zaś „ustalenie stawki procentowej opłaty adiacenckiej w wysokości 0% stanowi rezygnację ze źródła dochodów gminy określonego w ustawie i jest zatem obejściem przepisów konstytucyjnych i ustawy o gospodarce nieruchomościami”[4]. 2. Brak współpracy z przedsiębiorstwem sieciowym Można jednak wyobrazić sobie sytuację, że gmina będzie w błędnym przeświadczeniu, iż takie publiczne środki nie zostały zainwestowane. Jeśli bowiem z budżetu gminy wydatkowane są środki na infrastrukturę, wówczas gmina ma o tym wiedzę. Natomiast z pozagminnych środków publicznych mogą korzystać i korzystają także prywatne przedsiębiorstwa przesyłowe lub wytwórcze działające w np. w elektroenergetyce, gazownictwie[5], ciepłownictwie[6] itd., które niekoniecznie zawsze współdziałają z gminami, czego przykładem jest kulejące od 12 lat planowanie energetyczne w gminach. Zgodnie z art. 148b ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami „właściwe podmioty” (przedsiębiorstwa energetyczne, wodociągowe) są obowiązane udzielać organom gminy informacji o ustaleniu, że zostały stworzone warunki do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej, wystarczające do ustalenia tej opłaty. Prawdopodobnie przedsiębiorstwa z własnej inicjatywy nie prześlą takich informacji gminie, zaś gmina niekoniecznie będzie regularnie ich żądać od wszystkich tych podmiotów. Jeżeli zażąda, to nie gwarantuje to otrzymania szybkiej odpowiedzi (brak sankcji) oraz odpowiedzi rzetelnej. Stąd brak pełnej wiedzy w gminie, zwłaszcza dużej, w zakresie istnienia przesłanek do ustalenia opłaty adiacenckiej (podjęcia uchwały, wydania decyzji) wydaje się prawdopodobny. Ponieważ to gmina podejmuje uchwały, na niej spoczywa inicjatywa sprawdzenia, czy istnieją przesłanki do podjęcia uchwały w sprawie ustalenia opłat adiacenckich, i to bez zbędnej zwłoki, czyli wręcz z odpowiednim wyprzedzeniem, bowiem zgodnie z obowiązującą od 2007 r. treścią art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami [7] w dniu stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej już powinna obowiązywać odpowiednia uchwała rady gminy, aby decyzja wójta (burmistrza, prezydenta miasta) mogła zostać skutecznie wydana. Praktycznym wyjściem z tej sytuacji jest natychmiastowe podjęcie stosownej uchwały w tych gminach, w których jeszcze jej nie podjęto, a najpóźniej po uzyskaniu wiedzy, że środki publiczne zostały zaangażowane. 3. Naruszenia kodeksu postępowania administracyjnego Zaniechanie wszczęcia postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej jest ryzykowne, a przesłanki do takiego zaniechania powinny być udokumentowane. Wszczęcie postępowania administracyjnego w przedmiocie opłaty adiacenckiej, na podstawie art. 145 ustawy o gospodarce nieruchomościami , następuje w ramach tzw. uznania administracyjnego, organ wykonawczy gminy nie ma bowiem obowiązku wszczęcia postępowania zmierzającego do jej ustalenia[8]. I słusznie, ponieważ niecelowe jest wszczęcie postępowania, jeśli byłaby przesądzona kwestia późniejszego jego umorzenia z urzędu. Natomiast w gminie, w której stosowna uchwała została podjęta i występowały przesłanki uzasadniające naliczenie opłaty, nieprawidłowością byłoby pozbawienie się możliwości uzyskania dochodów z opłaty. Zaniechanie musi być uzasadnione konkretnymi okolicznościami, do których zalicza się głównie poparty operatem szacunkowym brak wzrostu wartości nieruchomości. Naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego[9] mogą dotyczyć całej procedury i choć w konkretnej sprawie może być dyskusyjne, czy np. wójt wyczerpująco zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 77 Kodeksu postępowania administracyjnego ), doświadczenia praktyczne autora, jako administratywisty, pozwalają wytknąć naruszenia przepisów art. 61 i art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego , ponieważ są one oczywiste i powodują możliwość skutecznego wzruszenia decyzji. Postępowanie w sprawie ustalenia opłat adiacenckich wszczyna się z urzędu. Dniem wszczęcia postępowania jest pierwsza czynność względem strony, o której stronę powiadomiono, a jest nią z reguły zawiadomienie o wszczęciu postępowania (art. 61 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego ). Według analizy NIK w badanej grupie w 27% ogółu decyzji nie zawiadomiono strony o wszczęciu z urzędu postępowania w tej sprawie[10]. Sankcją jest tu możliwość wzruszenia decyzji w trybie wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 Kodeksu postępowania administracyjnego ), gdyż strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu[11]. Dodatkowo przepis materialny art. 147 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami przemawia za koniecznością umożliwienia udziału stronie w postępowaniu: właściciel powinien mieć możliwość wystąpienia w trakcie postępowania o rozłożenie opłaty adiacenckiej na raty roczne płatne w okresie do 10 lat, a w razie pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii warunki rozłożenia na raty określa się w decyzji o ustaleniu opłaty. Gdyby pierwszym dokumentem w sprawie była otrzymana decyzja, wówczas właściciel nieruchomości byłby pozbawiony możliwości złożenia takiego wniosku. Z kolei zasada czynnego udziału strony w postępowaniu (art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego ) nakłada na wójtaobowiązek zapewnienia stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwia wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Odstąpienie od tej zasady może wystąpić tylko w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego bądź groźby niepowetowanej szkody materialnej. Kodeks traktuje ten obowiązek jako prawo do wypowiedzenia „ostatniego słowa”. Brak w aktach sprawy końcowego oświadczenia strony oraz dowodu, że organ prowadzący postępowanie pouczył stronę o przysługującym mu prawie, uzasadnia wniosek, że organ prowadzący postępowanie naruszył obowiązek ustalony w art. 10 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego Naruszenie omawianej zasady jest kwalifikowaną wadą procesową, która stanowi podstawę wszczęcia postępowania w sprawie wznowienia postępowania. Wprawdzie postępowanie toczy się z udziałem tylko jednej strony, lecz akta zawierają dokumenty nieznane stronie, np. operat szacunkowy oraz ewentualnie np. notatki służbowe rzeczoznawcy czy protokół z wizji lokalnej. WSA uznał, że skoro zgodnie z art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego w toku postępowania organy administracji stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, to z zawiadomienia, wydanego na podstawie art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego , powinna wynikać możliwość złożenia wniosku o rozłożenie na raty płatności opłaty adiacenckiej[12]. CZYTAJ DALEJ>>>> Przydatne materiały: Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2010 r., Nr 102, poz. 651 ze zm.) Na właścicielach nieruchomości ciąży wiele obowiązków, w tym różnego rodzaju opłaty. Jedną z nich jest opłata adiacencka. Co to takiego? Opłaty adiacenckie naliczane są w sytuacji, gdy wzrasta wartość nieruchomości. Czy można uniknąć płacenia tego rodzaju podatku? A jeśli tak, to kto może skorzystać z takiej możliwości? Definicja opłaty adiacenckiej zawarta jest w Ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, a dokładnie w art. 4 pkt 11 (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r. poz. 1990, z późniejszymi zmianami). Z informacji zawartych w tej ustawie możemy dowiedzieć się, że opłata adiacencka związana jest ze wzrostem wartości nieruchomości w określonych przypadkach. Opłata taka naliczana jest z tytułu podziału nieruchomości, np. w celu uzyskania dostępu do drogi publicznej, a także w sytuacji scalenia i ponownego podziału nieruchomości, którego celem jest zwiększenie wartości nieruchomości. Trzecią sytuacją, w jakiej naliczana jest opłata adiacencka, jest wzrost wartości nieruchomości w wyniku budowy urządzeń infrastruktury technicznej z udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub środków pochodzących z Unii Europejskiej, a także innych źródeł dofinansowania. Przykładowo opłaty adiacenckie mogą być naliczone w sytuacji, gdy na działce powstaje kanalizacja. Co istotne, tego typu opłaty obowiązują nie tylko właścicieli nieruchomości, ale także osoby będące użytkownikami wieczystymi nieruchomości gruntowych, które nie mają obowiązku wnoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste (na podstawie odrębnych przepisów) lub które za zgodą właściwego organu wniosły jednorazowo opłaty za cały okres użytkowania wieczystego. Ile wynosi opłata adiacencka? Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami wskazuje, kto i w jakich warunkach może naliczać opłatę adiacencką. Wysokość opłaty adiacenckiej ustalana jest w drodze uchwały przez radę gminy. Jej maksymalna kwota nie może przekroczyć 50% różnicy pomiędzy wartością nieruchomości przed wprowadzonymi zmianami i po nich. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy wartość działki wzrosła na skutek podziału, który został dokonany na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego. Wówczas taka opłata może wynosić maksymalnie 30% różnicy pomiędzy wartością przed i po zmianach. Decyzję o ustaleniu opłaty adiacenckiej dla danej nieruchomości podejmuje odpowiedni organ administracji samorządowej (wójt, burmistrz lub prezydent miasta). Ważny jest termin, w jakim taka decyzja może być podjęta. Są to trzy lata od dnia: stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej; stworzenia warunków do korzystania z drogi publicznej; ostatecznego uprawomocnienia się orzeczenia lub decyzji o podziale nieruchomości. W przypadku podziału i scalenia nieruchomości termin wyznacza się nieco inaczej. Najczęściej dochodzi do porozumienia w formie ugody pomiędzy właścicielem nieruchomości lub użytkownikiem wieczystym a przedstawicielem samorządu. Gdy do takiej ugody nie dojdzie, termin oraz sposób zapłaty wyznaczany jest przez radę gminy. Przed podjęciem czynności mających na celu ustalenie wysokości opłaty adiacenckiej konieczne jest oszacowanie wartości nieruchomości przed wprowadzeniem zmian, a także po ich wykonaniu i zatwierdzeniu. Takiej wyceny dokonuje rzeczoznawca majątkowy. Opłata adiacencka – kiedy jej nie płacimy? Kiedy zostanie wydana decyzja o naliczeniu opłaty adiacenckiej, należy ją uiścić w terminie 14 dni od momentu uprawomocnienia się tego dokumentu. Dla wielu osób ważną informacją jest fakt, że często dość wysoką kwotę można rozłożyć na raty. Jeżeli złożymy taki wniosek, termin 14 dni dotyczy wpłaty pierwszej raty. Całą kwotę opłaty adiacenckiej można rozłożyć na roczne raty płacone przez okres 10 lat. Tutaj nasuwa się ważne pytanie – jak uniknąć opłaty adiacenckiej? Okazuje się, że możliwe jest umorzenie opłaty adiacenckiej pod warunkiem wdrożenia odpowiedniej procedury i jej uwzględnienia przez właściwy organ. Osoba, na którą została nałożona opłata adiacencka, może wnieść odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jeśli zostanie ono uwzględnione, a w terminie trzech lat od momentu powstania warunków tworzących konieczność ustalenia opłaty adiacenckiej nie zostanie podjęta nowa uchwała ustalająca wspomnianą opłatę, roszczenie z nią związane jest umarzane. Trzeba jednak pamiętać, że nie w każdej sytuacji Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyda decyzję uwzględniającą odwołanie. Jeżeli zostanie ono odrzucone, osoba zobowiązana do zapłaty ma na to 14 dni od momentu uprawomocnienia się decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Stan prawny aktualny na dzień r. Podstawa prawna: ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r., poz. 1990, zmieniony przez: Dz. U. z z 2021 r. poz. 11, poz. 234). Sprawdź firmy w wybranych województwach: firmy budowlane pomorskie firmy budowlane śląskie firmy budowlane świętokrzyskie a także w wybranych miastach: firmy budowlane Radom firmy budowlane Rybnik firmy budowlane Rzeszów

wzory odwołań od opłaty adiacenckiej